31.08.2016

KRÓLIK "Alicja w Krainie Czarów"

Kraina Czarów zawsze była mi bliska. Symboliczne wskakiwanie do króliczej nory analizowane jest jako wejście w głąb własnej psychiki, osobowości. Poznawanie siebie to największa przygoda i wyzwanie życia i życzę każdemu, aby jak najwięcej spotykał królików na swojej drodze!:)


25.08.2016

BAŚŃ O KONIU

Zainspirowana twórczością Danielle Mailer wymalowałam kolejny obrazek:) Tym razem baśniowego konia, który pędzi w nieznane... Koszulka z lekką nutą folku, czarna bawełna. Dostępna będzie od ręki już od jutra podczas Ręki Dzieła Fest "Pod Chmurką" w Przejściu Żelaźniczym na Wrocławskim Rynku (26-27-28 sierpnia w godz 12-20). Tylko jedna sztuka:)


24.08.2016

DUDKI

Duża tunika /sukienka z wielkim dekoltem, własnoręcznie barwiona batikowo. Wykończona czarnymi ściągaczami. A w roli głównej malunek folkowy z dwoma dudkami:)


23.08.2016

ZALOTY

Z serii Polskiej Wycinanki. Koszulka z wiskozy, lejąca, delikatna z namalowanym motywem wycinanki, w kolorach według mojej fantazji:)
Bluzka oversize, uniwersalna, damska. Do zdobycia w ten weekend podczas Ręki Dzieła Fest "Pod Chmurką" w Przejściu Żelaźniczym na Wrocławskim Rynku / 26-27-28 sierpnia w godz. 12-20. Zapraszam!  Jedyny egzemplarz;)


22.08.2016

KOGUT

Wielkimi krokami zbliża się sierpniowe wydanie Ręki Dzieła Fest POD CHMURKĄ czyli trzy dni pięknego rękodzieła w Przejściu Żelaźniczym na Wrocławskim Rynku! W tym miesiącu, oprócz kilku zwierząt, na stoisku Szarakowo, pojawi się folk:) To dość czasochłonne malunki, ale tak lubię te wzory, że postanowiłam kilka sztuk przygotować. Zapraszam zatem gorąco 26-27-28 sierpnia do Wrocławia, a prezentowane w tym tygodniu pojedyncze egzemplarze będzie można zdobyć "od ręki" ;)

Dzisiejsza bluzeczka z folkowym kogutem namalowana została na batikowym, ręcznie farbowanym podkładzie. Materiał: delikatna, lejąca wiskoza.


06.08.2016

05.08.2016

RUDZIK

Tegoroczne lato mamy w kratkę - raz gorąco, raz chłodniej. Na te chłodniejsze dni idealnie sprawdzi się tunika z materiału dresowego w pętelkę. A na niej oczywiście ptaszyna Rudzik:)
Rudzikiem nazywałam kiedyś swojego kanarka, którego miałam jako dziecko. Śpiewał przecudnie, siadał mi na dłoni i wydziobywał okruszki z dywanu. Pamiętać go będę zawsze:)