30.12.2013

ŻYCIE TO FILM

Nasze życie to film. Każdego dnia stajemy na mniejszej lub większej scenie, gramy swoje role albo uczymy się nowych. Bardzo często zapominamy, że jesteśmy również jego reżyserami i poddajemy się podsuwanym scenariuszom.
Ten post nie będzie długi. Skasowałam właśnie kilkakrotnie słowa, które chciałam napisać dalej i stwierdziłam, że nic na siłę:)

Sukienka z kliszą wykonana była na prezent. Nie wiem czy pasowała, czy się podobała, jednak mnie natchnęła na takie krótkie przemyślenia. Sukienka była naturalnie dla dziewczyny, która kocha filmy, nie filozofię czy psychologię. Ale chyba jedno z drugim bardzo się o to ociera:)


27.12.2013

DEREK & THE DOMINOS - LEILA

Derek & The Dominos, brytyjska grupa blues rockowa założona przez Erica Claptona. Istniała tylko rok, jednak wydany przez nich album zawierał szerek hiciorów, m.in. słynne "Laila".
Ta płyta okazała się być bardzo ważnym punktem w artystycznym życiu (wręcz podobno początkiem) Bartka Miarki, gitarzysty bardzo utalentowanego:) Bluzka z okładką płyty została zamówiona przez jego żonę Patrycję, również magiczną artystykę, aktorkę i mistrzynię sutaszu w naszym Wrocławiu:)
Publikuję zdjęcie, bo już święta minęły i Bartek myślę, że nosi swój prezent!
Z obydwojgiem współpracowałam za czasów wydania płyty HooDoo Band. Ówcześnie pracowałam w wydawnictwie muzycznym i to był jeden z moich projektów. Najeździliśmy się trochę razem koncertowo, przelaliśmy trochę kropel wysokoprocentowych napojów, ale co najważniejsze mi zostało z tego wspólengo okresu to radość z bluesa, jam sessions i dużo nowych znajomości.
Ach, jakiś zamotany ten post dzisiejszy, więc już kończe i zapraszam na filmik o Bartku a poniżej opisywana bluza:)




23.12.2013

CZARNY PIES

Wzrusza mnie, kiedy ludzie kombinują, szukają, wymyślają prezenty dla swoich bliskich. I to nie prezenty, że coś przy okazji ze sklepu, coś co wpadnie i "o nada się", tylko chwilę zastanawią się, co fajne byłoby dla niego/niej, czym się wzrusza, co pasuje, co sprawi radość...
Kilka ubrań wykonałam na takie zlecenia, pojawił się portret, pojawiły się zwierzęta, pojawiły się tematy muzyczne... Muszę i chcę być tajemnicza, bo jak ten kto ma być obdarowany trafi na tego posta, to się wyda, a ja kocham niespodzianki i trzymam sztamę z tymi, co je szykują ;)
Poniżej foto Czarnego Psa, którego mogę opublikować. Męska cienka bluza i hipnotyzujący pies. Lubię to:)



22.12.2013

ZIMOWE BAJERY 2

Dziś na początek galerii umieszczam zdjęcie sukienki bluzowej, którą zrobiłam (po długim czasie obiecywania) małej Izie, córeczce moich przyjaciół. Nie szyje jeszcze za wiele dla dzieci, więc liczę, że będzie pasowało, a sukienka ma tytuł: W GÓRĘ, bo zawsze trzeba patrzeć i frunąć w górę a nie patrzeć w dół i wstecz:)
Dodatkowo kilka zdjęć nowych produkcji Zimowych Bajerów, czyli kominów, Ciepłych Coś i rękawków, które wyczarowałam przez ostatnie dni. Ja nigdy nie nosiłam kominów, a zakochałam się w nich doszczętnie od kiedy zaczęłam szyć:)))) Jakie to wygodnie i meeega ciepłe! Poza tymi atutami mają sznyciarski wygląd, no i Szaraka dobrego ducha:)
Kominy już po weekendzie będzie można zamawiać (terminy noworoczne). Ceny pojawią się na stałe w zakładce Kroje i Ceny.
Zapraszam!








20.12.2013

ZIMOWE BAJERY

Zima prowokuje. Zimno powoduje, że szukasz czegoś, co za wszelką cenę osłoni, ogrzeje. Bardzo fajnie, gdyby to jeszcze było coś ciekawszego niż polarowy szalik. Tak "urodził" się pomysł, żeby w Szarakowie znalazło się parę nowych rzeczy, ubrań ale na głowę, szyję i ręce.
W sobotę i niedzielę w Nowych Horyzontach, na stoisku Szarakowa pojawi się totalnie nowa oferta. Znajdą się tam rękawki (ciepłe, dresowe, które można nosić samodzielnie lub na cienkiej rękawiczce), kominy z Szarakami, komino-szalo-kaptury:)
Kilka fot - zajawek:



19.12.2013

CZARNY KOCUR

Czarny kot. Dla mnie czarny kot to Rademenes z serialu mojego dzieciństwa (Siedem Życzeń), to także jeden z kocurków na wsi, gdzie dawno żyła moja prababcia, to także tytuł mocnej noweli Edgara Poego...
Wielu uważa go za symbol pecha, a jednak w starożytności uważany był za zwierzę magiczne. Ten właśnie czarny, towarzysz wiedźm. Kocham koty, te czarne równie mocno:)



18.12.2013

AZAI

Azai - klan japoński wywodzący się z rodu Fujiwara. Azai to również imię psa, który pojawił się na bluzie cienkiej.
Dziś zatem piesiowa bluza, a ja zasiadam dalej do szycia rękawków, kapturów oraz innych ciepłych gadżetów, które pojawią się na stoisku Szarakowa w kinie Nowe Horyoznty w ramach Bazaru Świątecznego:) Zapraszam wszystkich do Wrocławia w sobotę i niedzielę w godz. 12-20. Jutro kilka zajawek tego co pojawi się w weekend;)


17.12.2013

SZACUNEK

Wielką przyjemność sprawiła mi wczoraj praca nad tą bluzką... Powrót do Szaraków jest zawsze dla mnie czymś mistycznym, więc liczę, że właścicielka bluzki będzie czuła się w niej wyjątkowo:)
Motyw z obrazu Szacunek na czarnej bluzeczce z rękawami do łokcia.





16.12.2013

GWIAŹDZIOCH

Bluza lekko ocieplana z Gwiaździochem - jednym z kolędników. Szarak, który "operuje" ozdobioną gwiazdą to Gwiaździoch, Gwiazdor - różnie dawniej nazywany. U mnie w domu Gwiazdorem nazywano wirtualną postać, która przynosi prezenty pod choinkę. Mikołaj jest 6 grudnia a Gwiazdor w Wigilię. Nie wiem, jakie zwyczaje i nazewnictwo panowało w innych domach:)

Bluza w rozmiarze L jedzie dziś z kilkoma innymi do butiku Mobo we Wrocławiu. Zapraszam:)




14.12.2013

GWIAZDA BETLEJEMSKA - Bazar Świąteczny RDF

Od dziś rozpoczynamy Bazar Świąteczny Ręki Dzieła Fest w kinie Nowe Horyzonty!
Zbieram właśnie swoje produkcje i zasuwam rozkładać stoisko Szarakowo:)
Znajdzie się tam 12 sztuk pojedynczych ubrań: sukienki, bluzki i lekko ocieplane bluzy. Wszystko w klimatach świątecznych.

Bluzka Gwiazda Betlejemska, którą mam na zdjęciu, w rozmiarze L również do zdobycia!
Zapraszam od 12 do 20 dziś i jutro oraz 21-22 grudnia, kino Nowe Horyzonty, Kazimierza Wielkiego 19a, Wrocław (budynek dawnego Heliosa)



12.12.2013

TUROŃ

Turoń – maszkara przedstawiająca rogate, czarne i włochate zwierzę z kłapiącą paszczą, występujące w widowiskach obrzędowych ludu polskiego w okresie od Bożego Narodzenia do Wielkanocy.
Ożywianie turonia i towarzyszące temu zabiegi nawiązują do obrzędów magii wegetacyjnej dawnych Słowian, praktykowanych w tym okresie roku podczas świąt agrarnych (głównie Święta Godowego). Zgon, a następnie zmartwychwstanie turonia symbolizuje odrodzenie ziemi, która na zimę zasypia by obudzić się wiosną. Turoń symbolizował również płodność i dostatek.

Bluza wykonana z materiału lekko ocieplanego, odwróconego na lewo:)







Osoba odgrywająca turonia przykrywała się derką, płachtą lub skórą baranią, przed sobą trzymając zamontowany na długim patyku drewniany łeb byka z kłapiącą szczęką, rogami (czasem prawdziwymi - bydlęcymi, kiedy indziej drewnianymi), obitym skórą królika lub innego zwierzęcia.
Po wejściu wraz z grupą kolędniczą do chaty rozpoczynał figle i tańce, straszył kobiety i dzieci, zachęcany przez prowadzącego kolędnika, który strzelał słomianym batem. Podczas śpiewania kolęd turoń kłapał pyskiem w takt melodii i dzwonił zawieszonym na szyi dzwonkiem.
W którymś momencie tych harców następował ważny element kolędowania: turoń padał, a wówczas następowało jego cucenie - masowanie, podpalanie pod nim słomy, dmuchanie i wlewanie wódki w pysk kukły, odczynianie uroków. Po takich zabiegach turoń odzyskiwał siły i znów zaczynał hasać, po czym przedstawienie wkrótce się kończyło.
[wikipedia]

10.12.2013

OSIOŁEK

Symbol bardzo skrajnych rzeczy. Rozpusty ale i skromności i pokory. Głupoty, upartości ale i wielkiej pracowitości. Osiołek znajdzie się w ofercie stoiska Szarakowo na Bazarze Świątecznym w kinie Nowe Horyzonty, zaraz obok Zajunca czy Łulfa:)
Lubię te zwierzęta. Trochę takie karłowate konie, a jednak ze swoim urokiem. Konie były zawsze w historii dostojnie ukazywane, a osiołki to takie "dźwigacze". Może mi ich troszkę szkoda, a może po prostu wzrusza mnie ich słodki pysk... 



09.12.2013

ŚNIEGOWY KOŁNIERZYK

Czarna bluzeczka z namalowanym kołnierzykiem i snieżynkami:) Do zdobycia na stoisku Szarakowo podczas Bazaru Świątecznego Ręki Dzieła Fest w kinie Nowe Horyzonty (Wrocław)
Rozm. S/M



05.12.2013

ŁAPACZ SNÓW

W ogólniaku, siostra mojej kumpeli miała moment rozkochania się w indiańskich klimatach. Kupowała kasety, płyty, dekorowała się w piórka i paciorki. Zresztą, wszystkie wtedy miałyśmy zapędy ubierania koralików i tego typu ozdób, ponieważ nasze zamiłowania muzyczne głównie wędrowały w tym okresie w okół muzyki hipisowskiej i grunge. Potem się to nieco zmieniło, ale nie o tym dzisiejszy post:)
No więc siostra kumpeli promowała kulturę indiańską i trochę wtedy tym zarażała. Tak jak zamiłowanie do muzyki tej kultury średnio mnie obchodziło, tak kolorystyka, dekoracje i cała wizualna otoczka jak najbardziej:)
Nadal uwielbiam malować pióra i grzebać w motywach ludowych (nie tylko Indian), więc bardzo spodobało mi się zamówienie na sukienkę z Łapaczem Snów...

Amulet przyozdobiony jest zwykle piórami, paciorkami i innymi ozdobami, którym Indianie przypisywali określone właściwości magiczne. Łapacze snów zwykle wieszane były nad posłaniem lub przy wejściu do domostwa indiańskiego. Według wierzeń niektórych plemion Indian Ameryki Płn. (m.in. KriOdżibwejowiesnynawiedzające śpiących w domu musiały przejść przez amulet. Gęsta sieć miała przepuszczać jedynie dobre sny, a zatrzymywać nocne mary, które ginęły wraz z pierwszymi promieniami słońca. Taki sen miał łapać się w sieć i spływać po piórach. [wikipedia]





04.12.2013

DUCHY WRACAJĄ

Szarakowe Duchy mogąpojawić się wszędzie. Na ścianie, na obrazie, na ubraniu, na lub w torbie.. Kiedy powstają na bluzce, uświadamiam sobie jak dawno nie malowałam olejami. Ostatnio bardzo popularny w polsce wokalista poprosił o namalowanie mu obrazu. Takiego "mojego", z Szarakami. Chyba sam nie dawał sobie sprawy jakie dobre dla mojej duszy zlecił mi zadanie. Siąde znów do płótna i z olei powstaną nowe Szaraki:)


30.11.2013

KOŁNIERZYK I CZARNE SERCE

Taka grzeczna tym razem:) Uwielbiam kołnierzyki, ajednak prawie w ogóle ich nie noszę. Pomimo, iż w modzie niby można pełno znaleźć kołenirzyków, ja jakoś nie trafiam na takie co  by mnie zadowalały. Postanowiłam zatem na bluzeczce z półdługimi rękawkami wymalować taki sobie ot kołnierz i czarne serducho zamiast kieszonki:)
Z góry zapowiadam, że to nie ostatnie kołnierzowe dzieła:)



PIT BULL

Dziś waleczny pit bull z czerwonymi oczyskami na cienkiej bluzie.
Poniżej zdjęć historia pit bulli:)




Historia tej rasy sięga ponad 150 lat. Rasą, która po części stworzyła obecnego pit bulla był buldog. Dawniej buldog był zwinnym i muskularnym psem, bardzo przypominającym dzisiejszego pit bulla. W wielu amerykańskich książkach o tej rasie występuje on właśnie pod nazwą buldog. Jednak większość źródeł nie potwierdza tej teorii, ponieważ istnieją dowody na to, że pit bull to krzyżówka buldoga z terrierami. Powodem krzyżowania tych ras była chęć uzyskania idealnego psa do walki, czyli połączenia wytrzymałości, siły i odporności na ból buldoga z zaciętością i szybkością terierów.
Gdy w Anglii, w 1835 roku, szczucie byków zostało zakazane, na popularności zaczęły zyskiwać walki dwóch psów przeciwko sobie. Jednym z głównych poglądów na historię American Pit Bull Terriera jest teza, że psy stosowane do walk w ringu były nową rasą specjalnie do tego stworzoną. Niektórzy jej autorzy uważają obecną nazwę, American Pit Bull Terrier za podwójnie błędną, gdyż rasa nie powstała w Ameryce i nie ma nic wspólnego z terierami. Popularne przypisywanie pochodzenia tej rasy od skrzyżowania pomiędzy psami na byki i terierami wyjaśniają jako pomylenie z historią rozwoju angielskiego bulteriera, który jest zupełnie osobną rasą psów, a której powstanie jest dobrze udokumentowane. Rodowody tej rasy, jeśli kiedykolwiek były zapisywane na papierze, nie były dokładne, gdyż żaden z hodowców nie chciał ujawniać sekretów swojego sukcesu innym i tym samym umożliwić im powtórzenie swoich osiągnięć. Nie później niż w połowie XIX wieku rasa została ujednolicona pod względem użyteczności.

29.11.2013

SŁONECZNA ZIMA

Zima w Szarakowie błyszczy się słonecznikami:) Dziś na ciepłej sukience.

Co nieco o słonecznikach:)
Słoneczniki to kwiaty utożsamiane ze słońcem. Od świtu, aż po zmierzch wędrują za jego ciepłym i życiodajnym blaskiem. Po nastaniu nocy odwracają się na wschód, by o poranku znów rozpocząć wędrówkę. 
Już starożytni Inkowie i Aztekowie docenili piękno i niebywały wdzięk słoneczników, dostrzegając w nich nadprzyrodzoną siłę. Kapłanki Azteków wiły z nich wianki, którymi były ozdabiane, a ich szamani wierzyli, że słonecznik zapewnia długowieczność siłę i zdrowie. Słonecznik uprawiano przez stulecia w Chinach i Grecji, gdzie poświęcono go Bogu Słońca. Również w kulturze Majów uważano słonecznik za kwiat o niezwykłej mocy, przypisując mu magiczne cechy płodności i świętości. W północnym Meksyku słoneczniki hodowano już dwa tysiące lat p.n.e.
Pierwszym europejczykiem, który ujrzał słonecznik i sprowadził go na stary kontynent, był hiszpański konkwistador Francisco Pizarro.
Początkowo słonecznik traktowany był w Europie jako typowy kwiat ozdobny. Stanowiąc niezwykle popularną dekorację ogrodów dworskich i pałacowych, nieco później zadomowił się w wiejskich obejściach, wiele lat później nauczono się wyskubywać jego nasiona. 
W 1840 roku rosyjski rolnik Bokarew jako pierwszy w Europie wytłoczył olej słonecznikowy. 
[znalezione na wyslijkwiaty.com]






28.11.2013

SUTASZ GÓRAL

Biały, czarny i czerwony kojarzy mi się ze strojem góralskim, stąd nazwa:) Poza tym ten malowany sutasz na tej sukience akurat tworzy klimat folkowy i górski. Brak tylko futrzanej kamizelki;) Sukienka jest bardzo długaaaa.

Rozm. S/M
Do kupienia podczas Bazaru Świątecznego Ręki Dzieła Fest w kinie Nowe Horyzonty we Wrocławiu (14-15 i 21-22 grudnia)


27.11.2013

HERB ZŁOTEGO PTAKA

Szara sukienka z herbem zdobionym. W środku Złoty Ptak.

Sukienka szara z rękawkiem do łokcia, mini.
Rozmiar S
Do kupienia podczas Bazaru Świątecznego Ręki Dzieła Fest w kinie Nowe Horyzonty we Wrocławiu, w dniach 14-15 i 21-22 grudnia.











26.11.2013

ZIMOWA RÓŻA

Pierwszy śnieg za oknem... Zrobiło się nostalgicznie i zimno. Za dziecka uwielbiałam ubierać się bardzo ciepło i wychodzić na dwór. Siadałam wtedy na chuśtawce (deska, sznurek i trzepak), chowałam ręcę do środka kurtki i zastygałam. Robiło mi się wtedy bardzo ciepło. Ciepło pośród mrozu i białęgo śniegu. To takie pierwsze wspomnienie związane ze śniegiem. Raz, że go bardzo lubię (choć potem już ulubioną porą roku było tylko lato). Dwa, że chyba niesamowicie brak mi takiego zawieszenia na chuśtawce. Spróbuję to spełnić tej zimy.
Tymczasem, na zimowe chłody, prezentuję sukienkę na długi rękaw. Ciepła, bawełniana, miękka. Odezwał się we mnie duch estetyki secesyjnej, lat. 20. Zawsze miałam szaloną słabość do tego okresu: kobiety strojne, ubranie lekkie i zdobne, sztuka dekoracji na najwyższym poziomie, rozwój muzyki, wynalazki, a zarazem jeszcze brak zupek w proszku i komercji. Zimowa kolekcja Szarakowo dominuje w takie klimaty. Pachnie różami i ciepłem. 

Sukienka ZIMOWA RÓŻA
Rozm S
Dostępna na Bazarze Świątecznym Ręki Dzieła Fest w Kinie Nowe Horyzonty [14-15 i 21-22 grudnia 2013]