13.02.2016

RĘKAWKI MAŁY KSIĄŻĘ I RÓŻA

Mało prezentowałam ostatnio rękawków, a to głównie przez to, że wszystkie zamówione od razu wysyłałam.. Na szybko udokumentowałam Małego Księcia z Różą - na specjalne zamówienie ;)


11.02.2016

LEW WALCZĄCY

Rozpoczęłam zabawę z barwieniem tkanin. Ogromnie lubię tego typu efekty, za każdym razem wychodzi na materiale jakiś inny efekt, co daje ubraniu niepowtarzalny wzór. Do tego barwienia użyłam proszku w kolorze popielatym i szarym, w małej ilości. Wyszedł dziwaczny kolor, trochę wpadający w błękit. Podoba mi się :) 
Wymyśliłam sobie, że zrobię swój własny herb. Jak zaczęłam szukać "jak to zrobić",zrozumiałam że to nie zabawa na godzinę, tylko złożony proces. A że w herbie na bank znajdowałby się lew (w końcu jestem zodiakalną lwicą) to powstał taki rysowany farbą walczący starodawny lew z herbu:)
Koszulka jest wzorem, taką serię szykuję do butiku MOBO (Wrocław, pl. Kościuszki). Kilka sztuk takich barwionych propozycji tam się znajdzie na wiosnę;)


09.02.2016

KONIK MORSKI W ZŁOCIE

Mam fazę na koniki morskie. Na pewno pojawią się jeszcze na kilku propozycjach, a dziś na czarnej bawełnianej bluzce, wykończonej białymi ściągaczami. Konik jest żółto złoty, wielki!
Uszyta bluzka/bluza (materiał jest cieniutki tshirtowy) to wzór na rozmiar S. 


06.02.2016

JASKÓŁKI

Nowy wzór jaskółek pojawił się jako naszyjnik. Trzy jaskółki w kolorach złoto srebrnych. Tunika zakończona ostrym skosem (trójkątem z przodu i tyłu), surowo wykończona na dole, przy szyi ściągacz. Materiał lejący dzianinowy. Zarówno lekko elegancka, jak i sportowa:)


02.02.2016

PANTERY

Styczeń był małą przerwą w intensywnym szyciu i malowaniu. Zajęta byłam warsztatami, sprawami Fundacji i organizacją wydarzeń w 2016:)
Mam teraz kilka dni na nadrobienie swoich pomysłów, które pomimo tego kotłowały się w głowie. Na pewno pierwszy sort to będą rzeczy dla butiku Mobo we Wrocławiu (Plac Kościuszki 12), już na serię wiosenno - letnią. 
Dziś prezentacja tuniki w stylu koszulkowym, z lekko dłuższym tyłem i rozcięciami po bokach. Malowana jest w pantery, a malowana.. wybielaczem:) Przy pierwszych moich koszulkach w 2012 roku działałam sporo tym środkiem, jednak jeszcze wtedy nie opanowany i nieznany więcej szkód narobił niż korzyści. Obecnie już trochę ujarzmiłam technikę i kilka takich "mrocznych" propozycji na 2016 na pewno się pojawi:) A że baardzo lubię czerń, to na pierwszy ogień taka oto moja osobista tunika, którą śmiało można ubrać do wąskich spodni, legginsów czy na gołe nogi.