18.05.2015

MEDIOLAN CZ.III - KOMBINEZON SZARAKOWY

Ostatni dzień w Mediolanie to głównie wędrówki po uliczkach pełnych skuterów, pięknych kobiet, przystojnych mężczyzn, ekskluzywnych butików i setek turystów. Nie miałyśmy już za wiele czasu, więc jako wieńcząca pobyt atrakcję wybrałyśmy wizytę w Muzeum Mody... Było śmiesznie i wesoło, choć szczerze, czułam wielki niedosyt, ponieważ poza kilkunastoma eksponatami z wiekowymi sukniami, za wiele już nie było... Niedosyt z mojej strony był również z powodu nieobejrzanego Muzeum Sztuki XXwieku i kilku atrakcji znalezionych przez moje towarzyszki. No ale chyba lepiej wyjechać z niedosytem niż odwrotnie, więc i tak ten dzień starałyśmy się spędzić kreatywnie i nasycać oczy wszystkimi widokami. Będzie się tęskniło za włoską pizzą, spaghetti i winem... :D

Kolejny upalny dzień, więc i kreacja typowo letnia. Szary, bawełniany kombinezon, z wszytą koronką i Szarakami. To jeden z dwóch prototypów, bo kombinezonów nigdy wcześniej nie szyłam. Wykonałam go w wakacje zeszłego roku, jednak na tyle uwielbiam tą formę, że obiecałam sobie podszkolić się w szyci i dodać do oferty krojów w Szarakowie;)

No i zapraszam na fotorelację z ostatniego dnia:








Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza