Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sukienka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sukienka. Pokaż wszystkie posty

9.01.2014

USKRZYDLONA

Co uskrzydla? Takie chwile kiedy lewitujesz, ciało przechodzą przyjemne ciarki, a głowa upita jest radością? Większość odpowie: Miłość. Owszem, miłość jest piękna, szczególnie taka na początku. Ale nie tylko, odkrywanie, ponowne zachwyty... Dostaję skrzydeł w wielu momentach. Kiedy czuję ciepło słońca na skórze,  piszę w swoim notesiku, czuję zapach farb olejnych i werniksu,  głaszczę kota a on mruczy,  muzyka mnie porywa...
Odludzkie uskrzydlenia tez lubię. Jak dziecko na zajęciach przynosi obrazek zrobiony specjalnie dla mnie, uszyte ubranie sprawi komuś niewiarygodną radość, widzę czuły wzrok swojego chłopaka,  przyjaciółka mi pisze, że się w końcu zakochała, rodzice się śmieją... To co wspominam. A teraz uskrzydla mnie Teraz.

Szara sukienka ze skrzydłami i Szaraczkami. Krój prosty.







3.01.2014

SÓJKA

Wybiera się sójka za morze
ale wybrać się nie może...
Sójka symbolizowała niegdyś bezsensowne gadulstwo. Może dlatego Tuwim tak opisał bohaterkę wiersza:) Czasem się więcej gada niż robi. Czerpiąc wniosek, więcej już nie gadam, tylko wrzucam zdjęcie sukienki z sójką.
Według mnie to piękny ptak i cieszę się, że miałam okazję go malować ;)


5.12.2013

ŁAPACZ SNÓW

W ogólniaku, siostra mojej kumpeli miała moment rozkochania się w indiańskich klimatach. Kupowała kasety, płyty, dekorowała się w piórka i paciorki. Zresztą, wszystkie wtedy miałyśmy zapędy ubierania koralików i tego typu ozdób, ponieważ nasze zamiłowania muzyczne głównie wędrowały w tym okresie w okół muzyki hipisowskiej i grunge. Potem się to nieco zmieniło, ale nie o tym dzisiejszy post:)
No więc siostra kumpeli promowała kulturę indiańską i trochę wtedy tym zarażała. Tak jak zamiłowanie do muzyki tej kultury średnio mnie obchodziło, tak kolorystyka, dekoracje i cała wizualna otoczka jak najbardziej:)
Nadal uwielbiam malować pióra i grzebać w motywach ludowych (nie tylko Indian), więc bardzo spodobało mi się zamówienie na sukienkę z Łapaczem Snów...

Amulet przyozdobiony jest zwykle piórami, paciorkami i innymi ozdobami, którym Indianie przypisywali określone właściwości magiczne. Łapacze snów zwykle wieszane były nad posłaniem lub przy wejściu do domostwa indiańskiego. Według wierzeń niektórych plemion Indian Ameryki Płn. (m.in. Kri, Odżibwejowie) snynawiedzające śpiących w domu musiały przejść przez amulet. Gęsta sieć miała przepuszczać jedynie dobre sny, a zatrzymywać nocne mary, które ginęły wraz z pierwszymi promieniami słońca. Taki sen miał łapać się w sieć i spływać po piórach. [wikipedia]





27.11.2013

HERB ZŁOTEGO PTAKA

Szara sukienka z herbem zdobionym. W środku Złoty Ptak.

Sukienka szara z rękawkiem do łokcia, mini.
Rozmiar S
Do kupienia podczas Bazaru Świątecznego Ręki Dzieła Fest w kinie Nowe Horyzonty we Wrocławiu, w dniach 14-15 i 21-22 grudnia.











26.11.2013

ZIMOWA RÓŻA

Pierwszy śnieg za oknem... Zrobiło się nostalgicznie i zimno. Za dziecka uwielbiałam ubierać się bardzo ciepło i wychodzić na dwór. Siadałam wtedy na chuśtawce (deska, sznurek i trzepak), chowałam ręcę do środka kurtki i zastygałam. Robiło mi się wtedy bardzo ciepło. Ciepło pośród mrozu i białęgo śniegu. To takie pierwsze wspomnienie związane ze śniegiem. Raz, że go bardzo lubię (choć potem już ulubioną porą roku było tylko lato). Dwa, że chyba niesamowicie brak mi takiego zawieszenia na chuśtawce. Spróbuję to spełnić tej zimy.
Tymczasem, na zimowe chłody, prezentuję sukienkę na długi rękaw. Ciepła, bawełniana, miękka. Odezwał się we mnie duch estetyki secesyjnej, lat. 20. Zawsze miałam szaloną słabość do tego okresu: kobiety strojne, ubranie lekkie i zdobne, sztuka dekoracji na najwyższym poziomie, rozwój muzyki, wynalazki, a zarazem jeszcze brak zupek w proszku i komercji. Zimowa kolekcja Szarakowo dominuje w takie klimaty. Pachnie różami i ciepłem. 

Sukienka ZIMOWA RÓŻA
Rozm S
Dostępna na Bazarze Świątecznym Ręki Dzieła Fest w Kinie Nowe Horyzonty [14-15 i 21-22 grudnia 2013]






24.10.2013

JEŻ JUREK

Sukienka z Jeżem Jurkiem, zakończona czarnym ściągaczem. Zamówienie na jeża bardzo pasuje do obecnej kolekcji Polski Las:)

A oto kilka obalonych mitów, które znalazłam w sieci na temat jeży:
1. Jeże noszą na grzbiecie jabłka. Jeże NIE noszą jabłek na grzbiecie !! Sądzę, że przekonanie to wzięło się stąd, że jakiemuś biednemu jeżykowi spadło jabłko na kolce i ktoś go tak zobaczył...dodam jeszcze, że grzybów też jeże NIE noszą.
2. Jeże jedzą jabłka. Podobnie jak z noszeniem jabłek na grzbiecie jest to NIEPRAWDA. Jeże jabłek nie jedzą, pod jabłonkami można je spotkać, gdyż w zgniłych owocach roi się od robaków, które nasi milusińscy chętnie pochłaniają.
3. Jeże piją mleko ze spodeczków, dzięki temu są zdrowe. Jeże NIE MOGĄ pić mleka krowiego. Więc bardzo grzecznie proszę, żeby nie dawać jeżom jedzenia ani picia (chyba, że jest to woda) jeżeli nie jesteście pewni w 100%, że im nie szkodzi !!
4. Jeże nie gryzą. Gryzą, dlatego proszę nie pchać rąk w kierunku pyszczka jeża ! Jeśli nigdy nie miało się styczności z jeżem i nie wie się w jaki sposób go podnosić radzę ubrać rękawice ochronne. 






15.10.2013