Pokazywanie postów oznaczonych etykietą malowane ręcznie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą malowane ręcznie. Pokaż wszystkie posty

19.02.2013

ZAJUNC 1

Jest coś magicznego w tych zwierzętach... nasze polskie kangury:)
Postanowiłam zmienić troszkę kierunek (jeśli już o zwierzęta na ciuchach chodzi) i zamiast dzikich kotów, pysków niedźwiedzich etc. przygotować ze trzy ubrania z wizerunkiem dzikich zajęcy - ZAJĘCY SZARAKÓW. Nie chcę sztampowo powielać pomysłów ze sklepów, a zająca nigdzie nie znalazłam. Uważam, że czas najwyższy aby stał się nowym bohaterem ciuchów.
Dziki, niezależny, wiecznie czujny i szybki.
Seria nazywa się ZAJUNC. Oprócz prezentowanej poniżej bluzy, planowana jest jeszcze klasyczna koszulka oraz podkoszulek.






12.02.2013

MUTANT HENRY

Wśród spadających płatków śniegu, w środku wielkopłytowych zakamarków słychać było tylko odgłos kutego żelaza, pary i skrzypiących maszyn. W nocnych godzinach, wydymając wielką warę, plama po plamie, narodził się Mutant Henry. Jego mutacje, przyprawiające co niektórych o dreszcz, śmiech lub obojętność, były tylko plamiastą przenośnią. Tak naprawdę Henry zna dużo tajemnic tego świata. A to już w innych odcinkach...

MUTANT HENRY powstał przypadkowo, choć kto wie.. Na początku miała być to głowa z ustami, malowana na zlecenie, jednak w ostatnich dniach moje zmęczenie przechodzi ludzkie pojęcie no i proszę, powstało coś całkowicie wyzwolonego z mojej głowy. Powiem szczerze, że bardzo polubiłam swojego Henry'ego i postanowiłam bluzeczkę zachować dla siebie. 
Na zlecenie mogę uszyć ten sam krój (jest mega wygodny, z tyłu troszeczkę dłuższy, rękawki doszywane, wąziutkie, a materiał to cienka, miękka dzianina) z obrazkiem członków rodziny Mutanta Henry'ego (imiona nadaje im, kiedy pojawią się w obrazku).

Ta bluzka to wolna twórczość - jeśli ktoś woli takie cuś zamiast Szaraczka - zapraszam do zamówień:)


22.01.2013

RYBIO

Koszulka dla Gosi:) 

Poznałyśmy się w Siwym Dymie, świetnym miejscu we Wrocławiu, w pasażu knajpek pod nasypem. Gosia pracowała do późnych godzin, a ja trafiłam tam ze znajomymi świętować urodziny innej fajnej postaci, która tu na bank jeszcze na blogu się pojawi (mowa o tajemniczej Asi:))... No i tak siadłyśmy z Gosią, zaczęłyśmy gadać i gadać... ona opowiadała o swojej wyprawie na Camino de Santiago i przygodach w Hiszpanii, ja o swojej twórczości... Innym razem spotkałyśmy się na akcji "Harold ratuje święta" w Szajbie (kolejnym świetnym wrocławskim miejscu imprezowym), gdzie ja malowałam charytatywnie buźki dzieciom, a Gosia była Piernikową Wróżką:)

No i tak finalnie zamówiła w prezencie dla siostry koszulkę z dwoma dziewczynkami i balonikami, a dla siebie RYBĘ (w związku z tym, że jest spod znaku ryb - fajnie, taki sam znak jak mojej bardzo ważnej osoby;)).

Historia może bez składu i ładu ale koszulka ze złotą rybką i fruwającymi Szaraczkami powstała:




11.01.2013

WIELKI BŁĘKIT

Niebieski nietoperz powstał na prezent dla przyjaciółki Pani Patrycji... Pani Patrycja jest mamą dwóch fantastycznych chłopców, których znam z uczestniczenia w moich warsztatach podczas Poranków Rodzinnych. Są kreatywni, otwarci, grzeczni a i z własnym zdaniem. Razem z Panią Patrycją nie raz bawili się podczas zajęć. Uwielbiam takie rodziny, dlatego tym więcej przyjemności przyniosło mi to zlecenie. Liczę, że jubilatce również się spodoba i będzie bardzo wygodnie nosiło;)

Bluzeczka jest z bardzo cieniutkiej, miękkiej dzianinki, barwionej na niebiesko. Na tym powstały miraże Szaraków. Krój nietoperzowy, bardzo uniwersalny.
Pasuje zarówno do sportowych kreacji, jak i eleganckich.
Na zdjęciu wygląda na bluzę, a w rzeczywistości to baardzo cienka dzianina.








6.01.2013

ESY FLORESY

Zwiozłam do domu nową maszynę, zwykłą, najprostrzą. Starałam się bardzo nauczyć szyć od razu na overlocku (którego dostałam w sierpniu od znajomych na urodziny), jednak to bardziej wyboista droga... 
Kiedy maszyna "zwykła" pojawiła się na stole, od razu produkcja poszła sprawniej:) Bluzeczki, spódniczki, tuniki... Wyniki tych prac będę umieszczała sukcesywnie na blogu w stylizacjach "szarakowych", a dziś tuniczka Esy Floresy, zamówiona przez Facebooka.
Dostałam kilka wytycznych i powstało takie dziwaczne niby ptaszysko, niby kompozycja.. :)
Liczę, że właścicielce dobrze się nosi i podoba na żywo tak mocno cały czas jak na początku:)




19.12.2012

PSIAKI

Zbliżają się święta.. dziwny czas dla mnie, bo zawsze wąchałam tą magię a nigdy nie zobaczyłam.. Sprawia mi jednak ogromne szczęście, kiedy mogę coś wyjątkowego wymalować, aby ktoś inny dostał to w prezencie i cieszył się równie wyjątkowo:)
Dziś mowa o pieskach. Wiele zamówień dotyczyło psich mordek, więc postanowiłam dziś kilka ukazać. Takie produkcje również należą do Szarakowa, zawsze troszkę wg własnej interpretacji, ale za każdym razem nacisk kładę, aby obraz nie był zdjęciem (bo takie cuś można nadrukować) ale malarskim obrazkiem zwierzaka. Podobno są mocno podobne! To chyba super, bo i wilk syty i owca cała... :)